Inglot nr.369



Dziś na moich paznokciach gości szaraczek z Inglota o numerze 369

Pochodzi on z limitowanej kolekcji "Jesień 2012" 






Warstw: 2
Krycie: Bardzo dobre 
Cena: 20zł

Czas schnięcia: Dość szybko
Pojemność: 15ml
Konsystencja: średnia
Opakowanie: szklane
Pędzelek: wąski
Ogólna ocena: 4/5  


Dziewczyny mam do Was pytanie, otóż poradźcie mi jak ustawić aparat podczas fotografowania paznokci, gdyż mam z tym ogromny problem ....

Przy zwykłej cyfrówce nie miałam takich problemów, ale przy lustrzance jest dużo gorzej ....  

... pewnie z czasem to wszystko opanuję, ale jest naprawdę trudno .... 
lustrzanka ciężka jak diabli ... ręka się trzęsie ... hmmm ... :)

... no nic będę ćwiczyć :D 

Pozdrawiam

Patrycja

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

12 komentarzy:

  1. jaki masz aparat?

    piękny kolor! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam taki sam problem z lustrzanką - ręka trzęsie mi się jak cholera, wiec zazwyczaj fotografuję trzymając aparat w prawej ręce, jest troche stabilniejsza niż lewa ;) A mi ten lakier bardziej wydawał się śliwką w butelce, niż szarakiem! Ale jeszcze nie miałam go na paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt w buteleczce jest zupełnie inny niżeli w rzeczywistości :)

      Usuń
  3. Ładny kolor, ja fotografuję cyfrówką, siadam na parapecie opieram aparat o kolano i jakoś daję radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialny pomysł muszę koniecznie spróbować z tym kolanem :)

      Usuń
  4. cała kolekcja jest naprawdę fajna! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Posiadam z tej kolekcji nr 366, lakier jest bardzo dobry i trwały:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam kiedyś lakier z tej serii i używałam cały czas :))

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo dawno już nie miałam żadnego lakieru z Inglota

    OdpowiedzUsuń